Dołącz do nas na:
Najnowsze na ENAS
Walentynki - Krok po Kroku![]() Walentynki za nami, ale jesteśmy Wam winni jeszcze krok po kroku zdobień, które... Czytaj więcej |
Karnawałowy czar - Makijaż![]() Propozycja makijażu na czasie, do paznokci 'Karnawałowy czar'. Makijaż na imprez... Czytaj więcej |
Złoto karnawału - Krok po Kroku!![]() W tym roku w karnawale błyszczymy różnymi odcieniami złota, cekinami i diamencik... Czytaj więcej |
Zasięgnij porady eksperta![]() Mamy nie lada gratkę dla każdego, kto do tej pory nie mógł skorzystać z opinii p... Czytaj więcej |
| Historia Kosmetologii |
| Kosmetologia |
| piątek, 17 grudnia 2010 10:20 |
|
Chcąc zagłębić się w temat kosmetologii, nie sposób nie sięgnąć do jej korzeni. Wprawdzie kosmetologia, jako kierunek studiów pojawiła się na uczelniach wyższych stosunkowo niedawno, jednak jej narodzin możemy doszukać się już na początku istnienia ludzkości. Na przestrzeni wieków pojawiały się różne kanony piękna i ideały urody, które zmieniały się w różnych okresach. Od początku, aż do dnia dzisiejszego niezmienne pozostało tylko jedno pragnienie – bycia pięknym i młodym. Aby pragnienie to spełnić, ludzie zaczęli badać otaczający ich świat w poszukiwaniu różnego rodzaju kosmetyków i eliksirów pozwalających zachować urodę i zapewnić długowieczność. Historia powstawania tych najstarszych bierze swój początek w starożytnym Egipcie, ok. 3000 roku przed naszą erą. Pierwsze kobiety, chcąc ujrzeć swój wygląd, przeglądały się w gładkiej tafli wody. To pierwotne zwierciadło, choć nie całkiem dokładne, pozwalało kobiecie dostrzec zarówno wady, jak i atuty jej urody. I już wtedy te pierwsze starała się ukryć, a drugie podkreślić. Ludzie od zawsze lubili upiększać swoje ciało, twarz, włosy i paznokcie, używając w tym celu różnego rodzaju przedmiotów, takich jak kwiaty, pióra, muszle, gałązki i inne materiały, których dostarczała głównie otaczająca ich przyroda. Wykorzystywali też aromatyczne zioła, które są odpowiednikami dzisiejszych perfum. Nacierali nimi ciało, chcąc dodać sobie atrakcyjności, a także używali jako środków leczniczych, co dało początek medycynie. Świadczą o tym liczne prace archeologiczne odtwarzające życie i obyczaje naszych przodków. Słowo „kosmetyka” wywodzi się z języka greckiego, gdzie „kosmeo” oznacza „upiększam”. Idąc dalej, greckie słowo „kosmeticos” oznacza „upiększający”. Niektórzy w terminologiach łączą słowo „kosmetyka” z kosmosem oznaczającym porządek i szyk w rozumieniu ładu i porządku na ciele i duszy. Analizując słowo „kosmetologia” w wolnym tłumaczeniu możemy uznać, że jest to „nauka o upiększaniu”. Pierwotnym zadaniem kosmetyki nie było tylko dbanie o urodę, ale również czynności określane mianem „kosmetyki negatywnej”, takie jak wypalanie skóry, tatuowanie, czy barwne rysunki na skórze. Te ostatnie związane były z ważnymi wydarzeniami w życiu ludów pierwotnych, jak na przykład śmierć, nowonarodzenie, osiągnięcie wieku dojrzałości, czy wyruszanie na wojnę. Miały też dodać atrakcyjności podczas zalotów. Technika zdobienia ciała, motywy oraz kolory były wówczas ściśle związane z okazją ich wykonywania. Malunki takie miały także zastosowanie praktyczne, które wykorzystujemy do dziś – używano ich, jako pewnego rodzaju „korektor” do ukrywania wszelkich blizn i niedoskonałości na skórze. Tatuaże i wypalanie skóry pojawiły się w starożytnym Rzymie, gdzie były karą, sposobem na uwidocznienie przewinienia, którego dopuścił się człowiek lub znakiem przynależności do pana w przypadku niewolników. Tatuaże takie były trudne do ukrycia, gdyż wykonywano je najczęściej na czole, a ich posiadanie było hańbą i świadczyło o niskiej klasie społecznej. Podczas gdy noszenie trwałych ozdób na ciele budziło negatywne uczucia, jedynie chrześcijanie robili sobie tatuaże, które postrzegane były w nieco inny sposób. Były to najczęściej rysunki ryb, krzyża lub inicjałów Chrystusa, a ich posiadanie świadczyło o przynależności do tej grupy. Wraz ze stopniowym zanikiem kultury antycznej i nastaniem chrześcijaństwa odrzucono to, co wiązało się z uwielbieniem ciała. Chrześcijaństwo podkreślało marność człowieczeństwa, kładąc nacisk na stosunek człowieka do Boga, a więc odrzucono także znaczenie kosmetyki. Rozwój kosmetologii na przestrzeni dziejów związany był z rozwojem nauk medycznych. Aż do końca XVII wieku obowiązywała nauka Hipokratesa, który jest uznawany za ojca medycyny. Głosiła ona, że wszystkie choroby, w tym choroby skóry są wynikiem chorób ogólnoustrojowych. Jedną z pierwszych książek o kosmetologii napisał i wydał znany naukowiec w tej dziedzinie Samuel Hafenreffer. W książce tej noszącej tytuł „Gospoda pod barwną skórą” przedstawił zagadnienia dotyczące historii najstarszych mikstur służących upiększaniu. Można się z niej dowiedzieć, że kosmetologii nieustannie towarzyszy natura, gdyż to właśnie z niej od wieków czerpano składniki do wyrobu kosmetyków. Wiek XVIII był przełomowy w rozwoju kosmetologii, gdyż właśnie wtedy uznano skórę za odrębny i ważny organ ludzkiego organizmu. Powstało wówczas wiele publikacji na ten temat, m.in. „O chorobach kobiecych, które powstają z nadmiernej chęci dbania o siebie i podobania się”. Zaobserwowano pewne choroby i uczulenia nieodzownie związane z używaniem pewnych kosmetyków. Było to spowodowane szkodliwymi dla zdrowia produktami, z których były wytwarzane. Dlatego też w 1787 roku cesarz Austrii Józef II wydał dekret zabraniający importu pewnych kosmetyków, głównie białej szminki zawierającej ołów oraz szminki czerwonej powodującej częste odczyny alergiczne. Na inne nałożył wysokie cło. W XIX wieku zaczęła się masowa produkcja preparatów kosmetycznych w laboratoriach przyaptecznych. Jak grzyby po deszczu powstawały nowe firmy kosmetyczne. W 1880 roku w USA było ich 67, a w 1900 roku naliczono ich już 262. W I połowie XX wieku rozwój kosmetyki przybrał zawrotne tempo. Na przestrzeni 40 lat stworzono wiele nowych preparatów i form, w jakich używamy ich do dzisiaj. W 1907 chemik Eugene Schueller wynalazł syntetyczną farbę do włosów. Po dwóch latach pracy nad tym produktem założył on fabrykę farb do włosów, która od 1910 roku nosi nazwę L’Oreal. W 1914 roku dobrze znana do dziś firma Maybelline wprowadziła pierwsze tusze do rzęs, a rok później szminki do ust zaczęto pakować w wykręcane pojemniczki. Okrągłe waciki do demakijażu tak chętnie przez nas codziennie używane zostały wynalezione w 1923 roku przez Leo Gerstenzanga, a formę aerozolu, dzięki której dziś możemy używać dezodorantów, lakierów do włosów i innych preparatów (również tych z kosmetyką nie mających nic wspólnego) stworzył w 1927 roku Norweg Erik Rotheim. W 1932 roku Joseph Revson i Charles Lackman założyli firmę Revlon produkującą lakiery do paznokci. Rok 1933 natomiast zaowocował opracowaniem ondulacji jako nowej metody kręcenia loków, a w 1936 roku wymieniony wcześniej Eugene Schueller stworzył pierwszy samoopalacz. Podczas II wojny światowej wstrzymano dostawy surowców dla przemysłu kosmetycznego, dlatego firmy zaczęły poszukiwać alternatywnych surowców do produkcji. Powstało wtedy wiele związków syntetycznych używanych do dziś w kosmetykach. Przyczyniło się to między innymi do stworzenia w 1944 roku przez Benjamina Greena kremów ochronnych przeciwko szkodliwemu działaniu promieniowania UV. Pięć lat po wojnie firma Clairol wprowadziła jedną procedurę nanoszenia farby na włosy o nazwie „Miss Clairol Hair Color Bath”. W II połowie XX wieku wraz ze wzrostem klasy średniej nastąpił wzrost zapotrzebowania na kosmetyki. Od 1952 roku obserwowano stały wzrost sprzedaży kosmetyków. W 1958 roku wyprodukowano nową, ulepszoną maskarę do rzęs. W 1961 roku firma Noxzema stworzyła pierwszą linię kosmetyków do makijażu dla nastolatek o nazwie „Cover Girl”, natomiast dwa lata później Revlon wprowadził do sprzedaży róż do policzków. Dodawanie do kosmetyków coraz to nowych substancji i ich obserwacja dały podejrzenie, że mogą one pogarszać zdrowie, powodować choroby skóry, a nawet nowotwory. Dlatego też wprowadzono szereg przepisów mających chronić klientów przed ich szkodliwym działaniem. Obecnie ok. 1000 związków chemicznych uważa się za toksyczne i nie wolno dodawać ich do receptury kosmetyków. Instytucje powołane do oceny preparatów kosmetycznych przed dopuszczeniem ich do sprzedaży ustalają coraz ostrzejsze kryteria. Ma to bardzo duże znaczenie, gdyż preparaty po otrzymaniu patentu są często obecne na rynku przez wiele lat i rzadko powtórnie kontrolowane. Ostatnie dwudziestolecie XX wieku to globalizacja rynku kosmetycznego. W 1989 roku stworzono w USA program „Look Good… Feel Better” mający na celu reklamę kosmetyków, a także edukację na temat makijażu. W ramach programu rozprowadzano preparaty w postaci darmowych próbek w czasopismach i na ulicy. Powszechne stały się kampanie reklamowe w radio i w telewizji. W 1994 roku program ten rozszerzono na skalę międzynarodową, a cztery lata później uczestniczyło w nim już 35 tysięcy kobiet na całym świecie. W obecnym czasie obserwujemy stały rozwój przemysłu kosmetycznego. Każdego dnia w laboratoriach chemicznych powstają nowe produkty, ulepszane są formuły już obecnych w sprzedaży oraz opracowywane są nowe metody ich aplikacji mające poprawić wywoływany przez nie efekt i zwiększyć ich skuteczność. Firmy kosmetyczne prześcigają się w wypuszczaniu na rynek nowości zawierających unikalne, stworzone przez siebie i opatentowane substancje poprawiające nasz wygląd. Kuszą atrakcyjnym opakowaniem, wiarygodną reklamą i promocjami, aby to właśnie ich, a nie konkurencji produkt włożyć z drogeryjnej półki do koszyka. Ciężka praca wielu naukowców, chemików, lekarzy i farmaceutów na przestrzeni wieków zaowocowała luksusem, jakim dziś jest ogólna dostępność i łatwość stosowania preparatów kosmetycznych, bez których już właściwie nie wyobrażamy sobie życia. Analizując rozwój kosmetologii możemy zauważyć, jak ważną i właściwie nieodzowną rolę pełni ona w życiu człowieka już od czasów prehistorycznych. Wiadomości na ten temat czerpiemy już z najstarszych źródeł z różnych epok i obszarów kulturowych dotyczących historii ludzkości. Od wieków cechę upiększania przypisywano głównie kobietom. Co prawda mężczyźni również starali się wabić kobiety ulepszając swój wygląd, jednak to kobieta w sztuce upiększania przejęła inicjatywę i tak pozostało do dnia dzisiejszego. Człowiek od wieków stale poszukiwał preparatów, eliksirów i specyfików mających zapewnić wieczną młodość i urodę. Dziś jednak wiemy, że pewne procesy możemy co najwyżej opóźnić. Dlatego właśnie powstają coraz to nowsze preparaty, abyśmy mogli jak najdłużej cieszyć się młodym, pięknym wyglądem. Bo świadomość bycia atrakcyjnym dla otoczenia sprawia, że niezależnie od wieku czujemy się młodzi duchem. Nie bez powodu korzystamy z usług SPA, gabinetów bioodnowy i salonów kosmetycznych. Oferowane w nich różnego rodzaju profesjonalne zabiegi pielęgnacyjne na twarz i ciało sprawiają, że wychodzimy z takiego miejsca zrelaksowani, uśmiechnięci, a przede wszystkim młodsi i piękniejsi. I wtedy zaczynamy wierzyć, że to odwieczne pragnienie człowieka staje się osiągalne.
Autor:
|
Ostatnio na forum
Warto przeczytać
Zdrowie Stylisty cz.IVWcześniej pisaliśmy o tym, jak ważne jest posiadanie kart charakterystyki, ile p... Czytaj więcej |
Stylowy salonKolory są ważne, odmieniają wnętrza i potrafią sprawić, że czujemy się w nich wy... Czytaj więcej |
Pizza - Krok po Kroku!Rozpoczynamy cykl zdobień w stylu włoskim zatytułowany „Il tutto Enassi”. Nie m... Czytaj więcej |
Święta 2011 - Krok po Kroku !Astronomiczna zima w kalendarzu, ale nie na zewnątrz. Nie ma jak ulepić bałwana... Czytaj więcej |














Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.