Dołącz do nas na:
Najnowsze na ENAS
Walentynki - Krok po Kroku![]() Walentynki za nami, ale jesteśmy Wam winni jeszcze krok po kroku zdobień, które... Czytaj więcej |
Karnawałowy czar - Makijaż![]() Propozycja makijażu na czasie, do paznokci 'Karnawałowy czar'. Makijaż na imprez... Czytaj więcej |
Złoto karnawału - Krok po Kroku!![]() W tym roku w karnawale błyszczymy różnymi odcieniami złota, cekinami i diamencik... Czytaj więcej |
Zasięgnij porady eksperta![]() Mamy nie lada gratkę dla każdego, kto do tej pory nie mógł skorzystać z opinii p... Czytaj więcej |
| O historii stylizacji |
| Inne |
| poniedziałek, 16 sierpnia 2010 09:39 |
|
Już w starożytnym Egipcie kobiety upiększały swoje paznokcie, jednak upiększanie to różniło się od tego współczesnego. Przedłużone paznokcie w kolorach od złotego do kości słoniowej były symbolem bogactwa i wysokiej pozycji społecznej. Przez wieki takie przekonanie panowało wśród kobiet dalekiego wschodu, a im paznokcie były dłuższe, tym wyższy był status noszącej. Dzisiaj kobiety decydują się na przedłużanie swoich paznokci, aby czuć się bardziej kobieco i atrakcyjnie, jednak nie wszyscy mogą sobie zdawać sprawę z tego, że mają taką możliwość dzięki przemysłowi... stomatologicznemu.
Do przedłużenia paznokcia akrylem doszło przez przypadek, gdy w 1955 roku dentysta Frederick Slack, jeden z pionierów badań nad sztucznym wypełnieniem zęba, złamał paznokieć. Chcąc naprawić uszkodzenie podłożył podeń kawałek folii aluminiowej, ubytek wypełniając wytrzymałym materiałem. Paznokieć wyglądał naturalnie, a ból ustał. Rezultaty zaskoczyły go na tyle, że postanowił kontynuować doświadczenia, tym razem używając akrylowej masy używanej w stomatologii i opracowanych przez siebie form. Wkrótce jego brat, Tom, dołączył do projektu i w ten oto sposób Slackowie, w 1957 roku, opatentowali pierwsze formy do przedłużania paznokci. Ich „wynalazek” zadomowił się na rynku i tak oto historię zaczęła pisać firma znana dziś jako Nail Systems International – NSI. Lata 60. i 70. upłynęły braciom Slack na opracowywaniu produktów do metody żelowej i akrylowej. Naturalną koleją rzeczy musiało być powstanie firm konkurencyjnych, które wietrząc okazję do zarobku zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu, jednak to NSI, jako niekwestionowany pionier badań nad nową gałęzią przemysłu, pozostało liderem. Warto też odnotować, że obecna nazwa firmy ukształtowała się w 1991 roku, kiedy to firma rozpoczęła swoją światową ekspansję.
W początkach swojego istnienia akrylowe paznokcie szybko zyskały na popularności, ale z uwagi na niedoskonałości przedłużania jako takiego oraz materiału wykorzystywanego w tym celu, tylko nielicznych było na to stać. Akryl zastygał w kilka sekund, piłowanie go było istną męczarnią zarówno dla klienta, jak i stylisty, nie mówiąc o tym, że trwało godzinami. Jeśli dodać do tego uciążliwy zapach oraz uszkodzenie płytki, to trudno się dziwić, że z czasem opinia o paznokciach akrylowych zaczęła spadać. Zdarzały się również przypadki ciężkich alergii oraz innych dolegliwości skórnych. Po serii przeprowadzonych badań odkryto, że przyczyną tak ostrych reakcji jest jeden z głównych składników monomeru – metakrylan metylu. Był to moment krytyczny dla całego rynku sztucznych paznokci, który wymagał natychmiastowej reakcji, toteż zaczęły się gorączkowe poszukiwania bezpiecznego substytutu. I udało się – godnym, a nawet lepszym następcą okazał się metakrylan etylu. Poza tym, że jest całkowicie bezpieczny, nie sprawia problemów przy piłowaniu, paznokcie dzięki niemu wyglądają naturalniej i są jeszcze mocniejsze. Ostatecznie, w 1974 roku, zakazano używania metakrylanu metylu. Wraz z upływem lat, skład produktów do stylizacji zmieniał się tak, aby skrócić czas pracy i zmniejszyć koszty usługi.
Przez te 55 lat od tego, bądź co bądź, przypadkowego odkrycia przemysł rozwinął się na tyle, że na całym świecie organizowane są mistrzostwa, warsztaty, szkolenia, seminaria z zakresu różnych technik przedłużania, wydawane są certyfikaty uprawniające do wykonywania zawodu, opracowano (a nawet opatentowano!) kilka kształtów przedłużanych paznokci, prowadzone są kursy, a produktów i firm związanych z profesjonalną stylizacją nie jest w stanie zliczyć nikt. Co więcej, na szkolenia i prezentacje z najlepszymi w branży, ludzie skłonni są wydawać kwoty sięgające kilkuset euro. Kto wie, może pewnego dnia powstanie szkoła wyższa stylizacji – oo, mam nawet dobrą nazwę – Szkoła Wyższa Stylizacji.
I kto by pomyślał, że ten 1cm² powierzchni stanie się przedmiotem takiego zainteresowania?
Redakcja |
Ostatnio na forum
Warto przeczytać
Zabieg parafinowyZawitała do nas jesień, ukryć się nie da. Coraz zimniejsze powietrze naraża nas... Czytaj więcej |
Seminarium AP 2011 - NA ŻYWO!Mamy dobre wieści dla wszystkich, którzy nie będą mogli uczestniczyć w niedziel... Czytaj więcej |
Andrzejki 2011 - Krok po Kroku!Zbliżają się Andrzejki, więc czas pomyśleć o zdobieniach na przyjęcie lub impre... Czytaj więcej |
Wybieramy szkołę stylizacji paznokciStylista paznokci to dzisiaj pożądana, dobrze opłacana, twórcza, a do tego inter... Czytaj więcej |














Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.