|
Kolory są ważne, odmieniają wnętrza i potrafią sprawić, że czujemy się w nich wyjątkowo. Tworzenie oryginalnego i niepowtarzalnego wnętrza jest niełatwym zadaniem, ale z pewnością wykonalnym, przy odrobinie fantazji i inspiracji dekoratorstwem.
Warto sięgnąć do już sprawdzonych zestawień i stylów, chociażby po to, by porównać swoje pomysły, czy lekko je zmodyfikować i wybrać te najbardziej fantazyjne, odpowiadające naszej osobowości oraz zbliżone do naszego stylu. Możliwości, jakie dają nam kolory są nieograniczone – od łagodnych, stonowanych pasteli, przez stateczne i wyrafinowane tonacje natury, do spontanicznych i ekstrawaganckich akcentów. Wybór jest ogromny, przez co podjęcie decyzji w jakim stylu urządzić salon z pewnością jest trudne, ale w pełni wykonalne i satysfakcjonujące. Pierwszy krok, jaki musimy uczynić to wybrać koloru bazy, czyli dominującej barwy w naszym salonie (ściany). Po zapoznaniu się z artykułem „Terapia kolorem?” nie będziecie mieli większego problemu z określeniem pierwszoplanowego koloru. Co z resztą? Oto mała ściągawka stylów:
ART DÉCO Pochodzi z francuskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „sztukę dekoracyjną”, która stawia sobie wyżej dekoracyjność niż funkcjonalność, ale nie pozwala zapomnieć o harmonii i równowadze, która lubi jasne, ale żywe kolory, stwarzające nastrój elegancji i porządku. Art déco to geometria i opływowe kształty mebli, motywy kwiatowe i naturalne materiały, takie jak drewno czy tkaniny. Styl ten to połączenie klasyki z modernizmem przy akompaniamencie luksusu w postaci stylowych mebli czy egzotycznego wzornictwa tkanin lub tapet. Art déco lubi kanciaste wazony, ręcznie malowane i ozdabiane dodatki, kryształy, kolorowa ceramikę. Pomimo natłoku różnorodności art déco jest wyważonym stylem z klasą, który pozwala na łączenie różnych egzotycznych form bez efektu „przeładowania” i tandety.
GLAMOUR Przejawia się w modzie, stylu życia, jak również w aranżacji wnętrz. Styl glamour to przede wszystkim mocne, żywe, jaskrawe i nasycone kolory dodatków, takie jak złoto, srebro, róż, czerń czy biel. Dominującymi, podstawowymi kolorami są natomiast – beż, szarości, bakłażan, fiolet. Glamour to czas luksusu, elegancji i ekstrawagancji, stylowych barokowych mebli i przepychu, kunsztu oraz ornamentyki, kryształów i ozdobnych luster. Aranżując wnętrze w tym stylu sprawiamy, że staje się ono niepowtarzalne i oryginalne, pełne błysku. Każdy element wystroju powinien w swój indywidualny sposób przyciągać wzrok. Sprawdzoną metodą są powierzchnie błyszczące, które odbijają światło, optycznie powiększając pomieszczenie i dodając tym samym lekkości i elegancji. Nie należy jednak zbyt przesadzać z błyszczącymi dodatkami, gdyż łatwo możemy „przedobrzyć” i uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego. Wystarczy kilka połyskliwych dodatków: duże lustro z bogato ozdobioną ramą, żyrandol czy komoda w jednolitym kolorze wykończona na wysoki połysk, by pomieszczenie nabrało stylu i szyku. W świetle tych wszystkich błyskotek nie należy zapominać, że luksus i elegancja „nie lubią” nadmiaru i przesytu. Dlatego postarajmy się zestawić to, co efektownie błyszczy z tym, co klasyczne, oszczędne i… matowe. Dobrym tłem będą ściany w subtelnych, pastelowych kolorach lub pokryte tapetą z barokowymi motywami kwiatowymi, na których znajdą się elementy złota czy srebra. Urok glamour tkwi w szczegółach – dodatkach. „Ubierajmy” nasz salon z umiarem, wtedy unikniemy niepowodzeń dekoratorskich.
MINIMALIZM Pochodzi z Japonii. Styl charakteryzujący się prostotą i umiarem, stanowiący przeciwieństwo stylu glamour. Tak jak i glamour, minimalizm ma ogromną rzeszę zwolenników, co czyni go jednym z najpopularniejszych styli. W pomieszczeniach dominują proste linie oraz geometria, szkło i metal; brakuje natomiast ozdób i przedmiotów dekoracyjnych, co przyczynia się do optycznego powiększenia pomieszczenia. Kolory wskazane dla tego wnętrza to szary, biały, brązowy czy beżowy, ale pomimo swej ognistości i intensywności nawet czerwień może w tym stylu stanowić wisienkę na torcie. Ten styl opiera się na jednej, wybranej przez nas barwie, a reszta stanowi tylko jej dopełnienie w myśl zasady „im mniej – tym lepiej”. Nie należy jednak popadać w paranoję i ograniczać się maksymalnie, urządzając pomieszczenie w tym stylu. Najważniejsza jest rezygnacja z bibelotów i ozdób ustawianych na każdej półce, dodatki należy maksymalnie uprościć i zminimalizować ich ilość. Urządzając pomieszczenie możemy wykorzystać lustra, z tym, że nie mogą być one umieszczone w ozdobnych ramach czy mieć wymyślnych kształtów – powinny być czyste i proste (mogą za to być dużych rozmiarów, co dodatkowo „powiększy” pomieszczenie). Poprzez małe modyfikacje, dodanie świateł punktowych, nowoczesnego sprzętu w prosty sposób można stworzyć ze stylu minimalistycznego styl nowoczesny.
VINTAGE – EKLEKTYZM Wywodzi się z języka angielskiego i używane było w terminologii winiarskiej, później środowisko mody przejęło nazwę, ale był to po prostu eufemizm dla określenia rzeczy już nienowej. Szybko okazało się, że to, co „babcine” jest trendy – im starsze tym lepsze. Vintage przeniknął do świata designu i na stałe rozgościł się, przeżywając ówcześnie swój renesans. To przełamywanie konwencji, mieszanie epok, to połączenie nowoczesności ze staroświeckością jest doskonałym rozwiązaniem dla osób ceniących oryginalność. Vintage obejmuje wszystko, co ma styl i duszę, łączy w sobie przeciwieństwa. Stare meble i nowoczesne dodatki, faktury, materiały. Doskonale nadaje się do wszystkich wnętrz bez względu na ich przeznaczenie. Wnętrze vintage można stworzyć na dwa sposoby – wbudować w nowoczesne wnętrze, wykorzystując meble z „duszą” lub na odwrót – wnętrze stylizowane połączyć z nowoczesnymi meblami czy dodatkami. Nie musimy pozbywać się starych mebli, wystarczy kilka nowoczesnych dodatków w postaci lamp, wazonów czy stolika, by stworzyć nowe wnętrze, nie ponosząc przy tym ogromnych nakładów finansowych. Czasem wystarczy poszperać na strychu, aby znaleźć perełkę, za pomocą której odmienimy nasze pomieszczenie. Ilość i rodzaj staroświeckich mebli i dodatków, które wprowadzamy do naszego wnętrza, zależy wyłącznie od naszej inwencji twórczej. Nie musimy od razu zmieniać salonu w graciarnię – można jedynie zaakcentować kilkoma „babcinymi” dodatkami nasze ściany czy meble, aby wnętrze nabrało oryginalnego charakteru. W stylu vintage jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia, a „freestyle” zezwala na swobodę twórczą oraz na artystyczne wyżycie się dekoratorom.
Mając do wyboru różne style możemy stworzyć swój własny niepowtarzalny klimat w salonie, który jednocześnie uspokoi i pobudzi zmysły, rozluźni i sprawi, że zarówno my jak i nasze klientki będziemy czuły się wyjątkowo.
Autor:
Monika Mielniczuk
|
Komentarze
Pozdrawiam
Eklektyzm to moje drugie imię,ale nie wiedziałam,że jego synonimem jest dumnie brzmiący vintage-no i już jestem mądrzejsza
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.